^Powrót na górę

1% dla Stowarzyszenia

Wszystkim, którzy wsparli nasze Stowarzyszenie swoim 1% podatku bardzo dziękujemy. 

 

Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia przedszkolaków odwiedziła prawdziwa fryzjerka. W dodatku dobrze znana dzieciom, bo to mama Mateusza Wołczuka, jednego z przedszkolaków. Jednak dziś przyszła w zupełnie innej roli. Postanowiła ostrzyc maluchy, żeby na święta wyglądały pięknie. Inaczej spod burzy włosów mógłby nie poznać ich św. Mikołaj. Mama Mateusza przyniosła dużą torbę, a w niej wszystko, czego potrzebuje fryzjer: nożyczki, grzebień, a nawet specjalną pelerynkę, żeby ostrzyżone włoski nie spadały na ubranie i taki śmieszny pędzel do strzepywania włosów z szyi. Wszystkie dzieci chciały choć przez chwilę zostać asystentami fryzjera i jeśli tylko było trzeba dzielnie trzymały grzebień albo zamiatały z podłogi ścięte włosy. Pod koniec każdego strzyżenia, pani Ala, zupełnie jak w profesjonalnym salonie fryzjerskim, suszyła włosy suszarką. Mama Mateusza powiedziała, że jak czupryny dzieciom odrosną, to znów ich odwiedzi. To była cenna lekcja. Wszystkie przedszkolaki, nawet te nieostrzyżone, miały okazję podpatrzeć trudną, wymagającą precyzji i cierpliwości pracę fryzjerki.

A Wy macie okazję podpatrzeć, jak wyglądała wizyta fryzjerki w przedszkolu na zdjęciach.

Zapraszamy!

 

Copyright © 2013. SMW  Rights Reserved.